Imieniny: Łukasza, Kai i Nastazji

RSS

Biuletyn Informacji Publicznej

A+ A-

Logo oficjalnego serwisu internetowego Urzedu Miasta Sieradz

Z nowym obywatelstwem, z nowym domem

05/01/2018

Katarzyna, Konstanty i ich siedmioletni syn Grzegorz to nowi sieradzanie, którzy by się nimi stać, pokonali długa drogę. I to nie tylko tę liczoną w kilometrach, mimo że Republikę Kazachstanu, gdzie dotąd mieszkali i Sieradz dzieli ponad 3 tysiące kilometrów. Państwo Shaikhutdinov starania o polskie obywatelstwo rozpoczęli ponad 6 lat temu.

 

Dziadek pana Konstantego został wywieziony z Polski w 1936 roku. Mimo, że na ponad osiemdziesiąt lat losy rodziny i jej pokoleń związane były z Republiką Kazachstanu, w domu pana Konstantego zawsze obchodzono polskie tradycyjne święta i Dzień Niepodległości. Zawsze marzyli o powrocie do Polski. Im się udało. 16 grudnia, tuż przed świętami Bożego Narodzenia trzyosobowa rodzina wprowadziła się do Sieradza. Z dotacji rządowej udało się wyremontować i wyposażyć mieszkanie. Rodziną opiekują się pracownicy MOPSu w Sieradzu i dwóch urzędników Urzędu Miasta Sieradza.

 - Dnia 14 grudnia na lotnisku w Warszawie wylądowała rodzina, która dziś jest rodziną sieradzką. Ogromne wydarzenie dla naszego miasta.  – mówił Prezydent Sieradza Paweł Osiewała.

- Dzisiaj nie tylko ja mieszkam blisko Was, dzisiaj wszyscy sieradzanie są blisko – mówił Przewodniczący Rady Miejskiej w Sieradzu.

 To właśnie przychylność ludzi zrobiła na rodzinie duże wrażenie.

- Są tacy pogodni, mili, nie takie chmury jak w Kazachstanie - mówiła pani Kasia.

Rodzina spędziła święta w nowym domu, razem z zaprzyjaźniona rodziną repatriantów ze Zduńskiej Woli. Poznali już Sieradz i mają o mieście jak najlepsze zdanie. Zaskoczyła ich pogoda, gdy wyjeżdżali z Kazachstanu było minus 28 stopni.

 - Tu ciepło i tak czysto, porządek. Piękne parki i place zabaw. – wymieniała pani Katarzyna. Rodzicie Grzesia mówią po polsku, choć cały czas się uczą. Najmłodszy – niebawem pójdzie do szkoły i na zajęcia indywidualne, podczas których będzie uczył się języka polskiego.

 Sprowadzenie repatriantów do Sieradza było długim procesem. Udało się go szczęśliwie zakończyć dzięki współpracy Miasta z Łódzkim Urzędem Wojewódzkim i Grzegorzem Schreiberem – Sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

 - Przebyliście długą drogę licząc latami, bo to kilkadziesiąt lat temu przodków Waszych wywieziono w sposób okrutny w 1936 roku z Polski do dalekiego obcego kraju, gdzie Wasza rodzina musiała żyć, musiała stawiać pierwsze kroki,  poznawać to nowe, chyba nie bardzo przyjazne Polakom środowisko. Potem pewnie się zadomowili, ale Wasze miejsce, waszej rodziny jest tu w Polsce. Dlatego niezmiernie się cieszę, że mogę powiedzieć: Jesteście Państwo w domu, jesteście w Polsce. – mówił podczas konferencji Minister Grzegorz Schreiber.

 Rodzina czeka obecnie na dokumenty potwierdzające obywatelstwo polskie, które mają nadejść z Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego. Potem pan Konstanty chce podjąć pracę.  Jest spawaczem i kierowcą wszystkich kategorii. Pani Katarzyna podkreśla, że jedno ich marzenie już się spełniło – są w Polsce w pięknym mieście i mieszkaniu.

 - To co dostaliśmy przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Teraz myśli by skończyć kurs fryzjerski i pracować w tym zawodzie, a największym marzeniem jest dobrze mówić po polsku. - Tak, by móc powiedzieć wszystko co się myśli – mówi pani Katarzyna.

 Konferencje zakończył pan Konstanty, który ukłonił się by podziękować wszystkim, którzy pomogli im na tej nowej życiowej drodze.

- Chcemy podziękować za wszystko co dla nas zrobiliście. Dziękujemy za to, że nie odmówiliście nam, ale pomogliście, dziękujemy za to, że dzięki Wam wróciliśmy do Ojczyzny Naszych przodków za to, że nasze marzenie w końcu się spełniło i my będziemy mieszkać w Polsce, pracować na rzecz Polski, wychowywać tu nasze dzieci, jest to dla nas bardzo ważne. Bardzo dziękujemy wszystkim organizatorom naszego wyjazdu. Nisko za to się kłaniamy.

Przejdź do galerii